-Hmm, cześć.-powiedziała zaskoczona.
-Nie bój się, jestem Touka, Alfa tej watahy. Miło mi cię widzieć - powiedziałam uśmiechając się.
-Heh..Jestem Snow. Macie tutaj ładne tereny. Z grzbietu smoka dobrze się je ogląda..
-Owszem. Chłodno tutaj, może zechcesz pójść razem ze mną do mojej jaskini? Ogrzejesz się, wypijemy herbatę, pogadamy? - zapytałam, wyciągając łapę do wadery, po to by pomóc jej wstać.
-W sumie..Czemu nie, tylko zawołam moją smoczycę.
Obie podreptałyśmy do mojej jaskini, a za nami podążała towarzyszka wilczycy.
-Rozgość się. - powiedziałam, pokazując na gościnne posłanie. Wadera usiadła i monotonnie rozglądała się po jaskini.
-Ładnie się urządziłaś. - powiedziała dotykając jedną ze starych lamp.
-Ta graciarnia? -parsknęłam śmiechem i popatrzyłam na nią. W łapach trzymała moją starą bransoletkę. Ukradkiem widziałam jak ją przymierza, podeszłam do niej i wyszeptałam. -Dobrze na tobie leży, jest twoja.- dodałam serdeczny uśmiech i pogłaskałam waderę po plecach.
<Snow? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz