poniedziałek, 28 grudnia 2015

Od Stelli cd Kiby

Patrzałam zarumieniona i zawstydzona na Kibe . Rzadko kto mnie chwalił, i co dopiero mój wygląd. Czułam się nieswojo ale podobało mi się. Kiba patrzał na mnie jak by wydział we mnie coś czego inni nie widzą.
-Yyy..Dzięki... Jesteś strasznie dla mnie miły .- uśmiechnęłam się. Patrząc Kibe w oczy.
-Wiesz staram się być miły dla każdego.- patrzał na mnie , a ja na niego. Po chwili wstałam.
-To co idziemy dalej ?- 
-Nom.- Kiba wstał i poszliśmy dalej przez polane . Szliśmy w milczeniu . Co chwilę na siebie zerkając i uśmiechając się do siebie jak by żadne z nas nie wiedziało gdzie idzie. Ważne ,że razem .Zastanawiałam się czy nie pójść nad jezioro.
-Może pójdziemy nad jezioro? To po drodze...- zaproponowałam kiwając głową.
-Dobrze...za tobą poszedł bym na koniec świata...- zaśmiał się ,a ja poczułam się dziwnie ale też się śmiałam 
-Dzięki ...to dobrze czuję się przy tobie bezpiecznie ...ufam ci...- przestałam się śmiać i patrzałam w oczy Kibie z uśmiechem ...ciekawe co sobie pomyślał ....może nie potrzebnie mu to mówiłam .Zestresowałam się i odwróciłam głowę w stronę jeziora do którego się zbliżaliśmy.
-O patrz jezioro...-podbiegłam do jeziora i nachyliłam głowę patrząc na moje odbicie w tafli jeziora. Koło mnie stanął Kiba ,trochę się zestresowałam nigdy nie byłam z kimś tak blisko i nikomu tak szybko nie zaufałam.
-Wiesz można mi ufać.-przybliżył się lekko jak by chciał się przytulić ,też chciałam się przytulić wiec pochyliłam się ale nagle pośliznęłam się i wpadłam do jeziora woda była mroźna. Było mi zimno ale umiałam pływać .Wyszłam z jeziora cała zmoczona i zziębnięta. Dygotałam .

<Kiba?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz