Świat pod wodą, mimo iż trochę rozmazany i lekko szary, to nadal był piękny, bodajże dzięki kolorowym roślinkom, które zdążyły urosnąć i srebrzystym rybkom, które pływały dookoła w malutkich grupkach. W zachwycie prawie zapomniałam o tym, że jednak potrzebuję tlenu do przeżycia.
Powoli podpłynęłam ku górze i nawet nie wynurzając całego łba, a jedynie fragment pyska i zaczerpnęłam powietrza, po chwili ponownie dając nura w ciemny, podwodny świat. Miałam niezwykłą ochotę aby wejść jeszcze niżej, ale jednak wyporność robiła swoje i nie miałam szans, aby chociażby znliżyć się do dna. Okrutne prawa fizyki!
Rozejrzałam się dookoła, w poszukiwaniu pomocy, która pomogłaby mi w osiągnięciu celu. Nagle dostrzegłam wielki głaz, z trudem trzymający się klifu.
Już miałam zaatakować kamień, gdy płuca ponownie dały o sobie znać, więc zmuszona zostałam do wynurzenia się. Chciał, nie chciał wpadłam na Mayev, która cicho zapiszczała zdziwiona
- Idziemy przebadać dno?- Zapytałam radośnie.
<May?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz