Na pożegnanie Shiroi kazał mi "pilnować" Nusari'ego, cokolwiek to znaczyło, po czym zniknął, ponoć w Zakazanym Lesie.
Po krótkiej wymianie zdań Nusari zadał pytanie, na które odpowiedź i mnie przytłoczyła
- Płakałaś?- Zapytał zaniepokojony, a ja zacisnęłam zęby odwracając wzrok, po czym pociągnęłam nosem
- Martwiłam się o Ciebie...- Wydukałam, powstrzymując się od ponownego płaczu. Dwa razy dziennie to i tak bardzo dużo jak na mnie.
- Naprawdę?- Ponowił pytanie
- Zmieńmy temat...- Poprosiłam idąc w przód, nadal wgapiona w podłoże.
Biały Wilk umilkł, lecz kierował się za mną. Zacisnęłam zęby wysilając się na uśmiech i zerknęłam na Nusari'ego
- Lubisz czekoladę?- Zapytałam - Mam w jaskini herbatniki i czekoladę, więc możemy sobie zaszaleć- Zaśmiałam się, próbując rozluźnić atmosferę- Chyba, że rzeczywiście tak bardzo chcesz spokoju, to Cię w nim zostawię- Uśmiechnęłam się
<Nusari?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz