- Touka..? Touka...- zaczęłam mruczeć próbując przypomnieć sobie właścicielkę danego imienia- Achh tak, to nasza Alfa- powiedziałam uśmiechając się
- A... Mogłabyś mnie do niej zaprowadzić?- spytał nieco zażenowany
- Jasne, chodź- powiedziałam wstając jak gdyby nigdy nic, mimo bólu prawej łapy- Jestem Ivy. Wybacz, że tak na ciebie skoczyłam... Czasami mnie ponosi- powiedziałam wbijając wzrok w ziemię, po czym znów spojrzałam na zdziwionego wilka- Tak więc, chodź- rozkazałam idąc przodem, a mój ogon wesoło kręcił się w górze- A Ty, jak masz na imię?- zapytałam przyjaźnie
<Fade?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz