sobota, 26 grudnia 2015

Od Fade cd Ivy

-Jestem Fade, podróżnik. -powiedziałem.
-Miło mi, a więc mówisz, że jesteś bracholem naszej alfy? Ciekawe..No więc miło mi cię poznać! - powiedziała i uścisnęła mi łapę z siłą niedźwiedzia.
-Au..-powiedziałem szeptem dmuchając na łapę.
-Dobra, panie podróżnik, cho no za mną.
Pokręciła łbem w stronę lasu i oboje poszliśmy. W trakcie wędrówki do jaskini Touki, trochę poznałem życia Ivy, opowiedziała mi milusi epizod z jej życia. Jednym słowem, bardzo przyjazna wadera. Kiedy dotarliśmy na miejsce, w gardle miałem twardą gulę.
-Mam stresa. - powiedziałem wyrywkowo.
-Czego masz się bać, jak cię nie pozna, to najwyżej cię pogryzie. - powiedziała zupełnie neutralnie.
Podszedłem do niej, chwyciłem ją za łapę i powiedziałem.
-Słuchaj, zostań tutaj, jeżeli coś nie wypali, chcę żeby ktoś zaufany zbierał resztki mojej godności.-powiedziałem, a waderze w oczach zaświeciły się małe płomyczki.

<Ivy? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz