Tak, to prawda gadam to co myślę nie wstydząc się tego, skąd mogłem wiedzieć iż swoją gadką zawstydzę waderę, chrząknąłem pod nosem z dwa razy idąc za nią, na razie starałem się nic nie mówić, gdyż nie chciałem jej speszyć, i tak czasem zachowuję się jak kretyn, idąc za samicą rozglądałem się dokoła, tereny na których byłem były jak by to ująć jednym krótkim zdaniem, hym wyjątkowe a może raczej nie typowe, cho lipka nie da się określić tego jednym słowem, patrząc na nie od razu można było ułożyć elaborat, lub na poczekaniu wymyślić jakiś wierszyk, tak tak, wiem myślę o jakiś głupotach, jednak co zrobić gdy w głowie tylko tyle potrafi mi się wykluć, spojrzałem na idącą obok mnie waderę, była ładna z resztą jak każde wadery, samica za uwarzyła iż na nią patrzę, gdyż zaskoczona moim spojrzeniem zapytała.
-Dla czego tak mi się przyglądasz ?
To pytanie jak każde było mądrze zadane, dla czego to robiłem, hym może nie miałem nic lepszego do roboty, a może po prostu lubię gapić się na swoich towarzyszy podróży, któż mnie odgadnie chyba nikt, skoro nawet ja nie umiem odgadnąć tego.
-Hym, gdyby się zagłębić w moich rozmyśleniach, wydaję mi się iż po prostu lubię mieć załapany kontakt wzrokowy z towarzyszem lub rozmówcą.
Wadera spojrzała na mnie nagle zatrzymując się, nie wiedząc o co jej chodzi również zatrzymałem się patrząc na nią spokojnym wzrokiem.
-O to wodospad ... powiedziała, a może raczej szepnęła.
Mój wzrok od razu pokierował się w jego stronę, no no mogłem przyznać iż na prawdę był ładny, jednak w tym momencie zastanawiało mnie coś innego.
-Macie tu jakieś miejsca, hym może inaczej, czy znajdują cię u was zakazane tereny ? .. zapytałem rejestrując wzrokiem każdy jej ruch, jak i każde jej słowo.
<Stella przepraszam święta odbierają mi czas>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz