niedziela, 27 grudnia 2015

Od Kiby cd Stelli

Spojrzałem na waderę zatrzymując swoje przednie jak i tylne łapy.
-Wiesz dobre pytanie mi zadałaś, tak szczerze mówiąc nie mam pojęcia.
-Czyli chcesz mi powiedzieć że idziemy przed siebie ?
Zapytała zatrzymując się równiusieńko obok mnie, chwilę zastanowiłem się nad dosyć logiczną odpowiedzią, kiwając jedynie głową na tak, wadera delikatnie uśmiechnęła się do mnie, czekając na mój ruch, bez zastanowienia zrobiłem krok, dwa, trzy, tak właśnie tak złem przed siebie licząc każdy następny krok, nie byłem znudzony chciałem wiedzieć ile kroków zrobię nim dojdę to tego miejsca, właśnie tylko do jakiego dokładnie, sam nie wiem uniosłem łeb przestając liczyć kroki, Stella szła obok mnie zastanawiając się nad czymś, przyjrzałem się jej dokładnie, była ona bardzo ładną waderą, zresztą jak każde samice,chodź ta była wyjątkowa, jej spokój jej harmonia ducha na prawdę mi się podobała, jednak byłem tylko zwykłym głupim wilkiem który chyba do końca życia będzie skazany na samotność, cicho westchnąłem widząc przed nami przepiękną polanę, obrośniętą kwiatami różnego gatunku, ruszyłem w ich stronę szukając czegoś wyjątkowego, tak jak można się spodziewać w końcu to znalazłem, kwiat był przepiękny taki wyjątkowy, podszedłem do niego przyglądając mu się z wielką uwagą w oczach.

Stella podeszła do mnie również patrząc na kwiatka, podszedłem do niego zrywając jego kwiat, następnie podszedłem do Stelli wpinając jej go we włosy.
-Ślicznie wyglądasz pasuje do twojej sierści .. powiedziałem uśmiechając się.
Wadera zarumieniła się patrząc na mnie, delikatnie czerwieniąc się na pyszczku.
-Wybacz czasem za dużo gadam ... odparłem trochę się krępując.

<Stella?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz