sobota, 16 kwietnia 2016

Od Jaspera cd Essix

-Pani zawsze taka niedostępna? -mruknąłem i spojrzałem na waderę, która łypnęła na mnie spode łba wzrokiem pełnym powagi i gniewu.
-A ty co tu robisz? Na granicy. -powiedziała ruszając przed siebie.
-Jestem zielarzem, a zielarz zbiera zioła. Przynajmniej tak sądzę. -westchnąłem. -Jesteś tu nowa prawda? Pani duszko- puszko? -zaśmiałem się, lecz wadera najwyraźniej nie miała ochoty na żarty.
-Nowa, czy nie nowa nie twoja sprawa natręcie.
-Ja natrętny? Mademoiselle w takim razie zostawiam panią w osamotnieniu, lecz gdy zmieni jaśniepani zdanie, chętnie zaproszę do wspólnego spaceru wokół wodospadu. powiedziałem uśmiechając się i zrywając w tym samym czasie nagietki potrzebne mi do wywaru.

<Essix? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz