niedziela, 17 kwietnia 2016

Od Essix cd Jaspera

Basior jest na prawdę słodki i uroczy, a do tego kulturalny. Aż za bardzo. Gdy mówi do mnie takim tonem, mam chęć go zamrozić oddechem. Jednak tego nie robię, dlaczego? Także należy do tej watahy, więc nie mam takiego prawa. Jest jednym z nas, nawet jeśli jest irytujący, nie mogę wzywać umarłych, aby go grzebali żywcem. Po za tym nic mi nie zrobił. Nie skrzywdził mnie, zamiast tego trochę zdenerwował. Przypomina mi te basiory, które mają wysoką samoocenę i są egoistyczne. Do tego są takie głupie, że myślą, że jednym ładnym kulturowym i dżentelmeńskim słówkiem zauroczą waderę w ich samych na zabój. Gdyby nie mój charakter, pesymizm i wielka ostrożność co do innych, może i by mnie w sobie zauroczył. W końcu brzydki to on nie jest. Ale jeśli jeszcze raz będzie mówił do mnie w ten sposób to nie ręczę za swoją irytacje, złość i moce.
Odwracam się do basiora, który nadal słodko się uśmiecha.
- Ja także cię zapraszam na spacer... - zaczynam z irytacją w głosie. - ...gdy przestaniesz się zachowywać jak debil - uśmiecham się sztucznie, po czym się odwracam i zaczynam iść przed siebie, nie czekając na jego reakcję. - Nie lubię słodkich i czułych słówek - oznajmiam mu z obrzydzeniem w głosie, nie stając ani na moment. Niech wie, o co mi chodziło, gdy mówiłam, że jest debilem. Takie urocze zdania mnie irytują, nudzą i szczerze to śmieszą

<Jasper?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz