piątek, 15 stycznia 2016

Od Kas'a cd Touki

Stanąłem w wejściu do mojej jaskini, jak to dziwnie brzmi, i odprowadziłem waderę wzrokiem. Przeszedłem przez otwór i postanowiłem przynajmniej zacząć pracę. Stojąc ma wystającym z wody kamieniu zamroziłem połowę wody na dole. Resztą, na razie nierówno, oblepiłem ściany. Zeskoczyłem do nowo powstałego pokoju obijając nieco łapy, lecz zignorowałem to. Z górnej półki powoli sprowadziłem wodę w dół zamrażając ją stopniowo. W efekcie otrzymałem szersze u dołu schody. Skupiając się na zadaniu, spuściłem dwie ostatnie, cienkie strużki wody i zamroziłem je w poręcze. Jak na razie chyba wystarczy... Uznałem, że jest perfekcyjna pora na spacer po terenach nowej watahy. W sumie, dziwię się, że robię to dopiero teraz. Zwykle najpierw poznaję, gdzie jestem, a później kombinuję. Testując przy okazji schody, powoli wyszedłem na zewnątrz. Spojrzałem w niebo. Słońce leniwie chyliło się ku horyzontowi, jasno będzie jeszcze przez godzinę. Postanowiłem pójść za szumem wody, który ze względu na moje uszy i moc słyszę wyjątkowo wyraźnie. Najprawdopodobniej dojdę do jakiegoś wodospadu, gdyż szum jest wyjątkowo intensywny.

Szedłem wzdłuż rzeki od jakiegoś czasu, w końcu napotykając upragniony wodospad. Już chciałem podejść bliżej skarpy, gdy zobaczyłem czarnego wilka z lewej strony. Podszedłem do niego sądząc, że to Touka.
- Witaj - powiedziałem stojąc za nią, a ona się lekko spłoszyła, lecz po chwili mnie rozpoznała i odwróciła się w moją stronę.
- Hey. Już umeblowane?
- No co ty! Dopiero schody zrobiłem, żeby jakoś chodzić się dało, ale jak na razie wszystko w surowym klimacie. - uśmiechnąłem się, tak jak Manu mi wcześniej kazał.
- Hmm, więc co tu robisz? - wadera wskazała na wodospad.
- Otóż, każdemu potrzebny jest odpoczynek, a mi wręcz dwa razy więcej odpoczynku, więc za pomocą moich dużych, nienaturalnych i czułych uszu podążyłem za dźwiękiem wody, uznając wodospad za najlepszy cel wieczornego spaceru.
- Ciekawe.
Staliśmy chwilę w miejscu w zasadzie bez sensu. Po chwili postanowiłem rozpocząć rozmowę na temat wodospadu.
- Nigdy nie byłem w takim miejscu. Tu jest tak jakoś... magicznie. Inaczej - Touka spojrzała na mnie pytającym wzrokiem. - Do tej pory widziałem tylko ściany jaskini tego starego pryka i śnieżne góry. To jest coś innego i nie znam słów, które mogłyby to określić. Tutaj jest pięknie! 
- Masz rację - wadera jedynie uśmiechnęła się szeroko i wróciła do hipnotyzowania wzrokiem ziemi. 
- Więc, co tutaj robisz, Touko?

<Touka?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz