środa, 23 marca 2016

Od Ivy

Poraz kolejny obejrzałam się za siebie. Jakoś ciężko było mi się przyzwyczaić do faktu, że zostało nas czworo... Tylko czworo... Cały czas czułam czyjąś obecność i to na pewno nie był Shiroi, który zaginął w Zakazanym Lesie jakiś czas temu... Zacisnęłam zęby krocząc dalej. Nadeszła wiosna, a tu taka dziwna niespodzinka... Zdeterminowana zaczęłam cicho nucić... - Patrzy w moją stronę, zalotnie się uśmiecha- Wymruczałam spoglądając w tył- Pocą mi się dłonie, coś każe mi uciekać... Nie mogę ulec, nie mogę tak zwyczajnie się zakochać... Choć doskonała, to czuję strach, więc wolę się wycofać...- Zamilkłam, analizując sytuację. Dookoła rozciągał się gęsty las, lecz pozwoliłam sobie puścić się pędem między drzewami, nadal śpiewając, lecz tym razem głośniej - Ta dziewczyna jest niebezpieczna, niedostępna, łamie serca Ta dziewczyna jest niedorzeczna, muszę przestać się zadręczać... Gwałtownie się zatrzymałam... "Trzeba przestać się zadręczać". - Ochh Ivy, chyba musisz odpocząć- Westchnęłam, uśmiechając się sama do siebie.- Samotność przytłacza, ale nie takie problemy pokonywałaś! Podskoczyłam radośnie, po czym zaczęłam truchtać w stronę polanki. Nagle obok mnie pojawił się czerwonooki demon, który na mój widok wesoło pokręcił ogonem na boki - Samotność jest nie dla mnie- Zaśmiałam do Cienia, na co ten tylko przytaknął. Niby poczułam się raźniej. Po kilku minutach wkroczyłam na polankę, a przyjemne promienie słońca zaczęły przygrzewać mnie w grzbiet. Zdecydowanie uwielbiam wiosnę! Nie wiedząc co ze sobą zrobić, po prostu ułożyłam się pomiędzy kupami trawy, natomiast czarny towarzysz usiadł obok, przymykając oczy
<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz