czwartek, 24 marca 2016

Od Ivy cd Mayev

Mayev wydawała się być przyjazną Waderą i z każdą chwilą moje objawy względem jej osoby powoli znikały. Wgłębi już nią polubiłam, ale mniejsza o to.
Wesołym krokiem weszłam do jaskini Touki, która pozwoliła mi wchodzić bez pytania jeżeli mam coś ważnego. Nowa członkini była raczej ważna, szczególnie w zaistniałej sytuacji... Już miałam wołać Alfę, gdy zorientowałam się, że May się zawahała.
- Chodź, Touka na pewno się ucieszy z nowej osóbki w rodzinie- Uśmiechnęłam się szeroko. Złota wilczyca delikatnie się uśmiechnęła, po czym podążyła za mną.
- Touko- Podniosłam głos. Pewnie robiła coś ważnego, więc nie miałam zamiaru jej poganiać, a poza tym to Alfa. Nastała cisza, lecz na szczęście po chwili zza rogu jaskini wyłoniła się czarna postać
- Cześć Ivy, coś się stało?- Zapytała, a po chwili zwróciła oczy na milczącą May- Kogo przyprowadziłaś?
- To jest Mayev, spotkałam nią nad wodospadami. Chciałaby dołączyć do watahy jako Obrońca Alf- Oznajmiłam. Tou zmierzyła wzrokiem złotą waderę, po czym skinęła głową, uśmiechając się
- Witaj w watasze, Mayev. Ivy, mogłabyś oprowadzić naszą nową Waderę?
- Pewnie- Przytaknęłam- To my już nie przeszkadzamy i idziemy
Nie czekając na odpowiedź wyszłam z jaskini, a May poszła za mną
- Więc gdzie najpierw?- Zapytała wilczyca rozglądając się
- Możemy iść nad rzekę. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy tam wróżki- Szeroko się uśmiechnęłam
<May?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz