Popatrzałam na Fade i słodycze. Chwile się zastanawiałam czy jestem na diecie ale skusiłam się.
- Pewnie !- uśmiechnęłam się . Fade nasypał do miski łakocie.
-Proszę częstuj się...- podsunął miskę i wziął jedno ciastko i zjadł.
-Mmm pycha- rzuciłam się na słodycze jak bym nigdy ich nie widziała. A Fade poszedł zrobić herbatę. Jak go nie było zdążyłam zjeść całą miskę. Jak przyszedł to miałam jeszcze zapchany pysk ciastkami.
-Zjadłaś wszystko !?- patrzał na mnie z przerażeniem . Ja podeszłam i popiłam herbatą ciastka.
-Nom ...Było pyszne ...Przepraszam myślałam ,że nie chcesz.- roześmiał się ,a ja razem z nim .
-Nie no nic nie szkodzi to tylko kilka ciastek.
-Taa cała miska ..pewnie masz mnie za wariatkę- podszedł do mnie i spojrzał mi w oczy.
-Nie , nie mam Cię za wariatkę ...Tylko za zabawną waderę - Zrobiło mi się miło
-Dzięki jesteś miły.- Siedzieliśmy i rozmawialiśmy . Fade zdążył zrobić ze trzy herbaty ...godziny mijały a tak miło się rozmawiało. Aż zapytałam się go.
-A Ty masz jakąś waderę ? No wiesz towarzyszkę życia .- Trochę parsknęłam śmiechem.
< Fade ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz