Kiedy zobaczyłam jaskinię oniemiałam, nigdy nie miałyśmy tak dużej jaskini , by zmieścić się we dwójkę z Veyrą. Smoczyca gdy tylko ją zobaczyła od razu podleciała w powietrzu i wylądowała w jaskini.
-Podoba mi się tu- powiedziała do mnie Veyra. Uśmiechnęłam się, a potem popatrzyłam na Toukę.
-Bardzo ci dziękujemy- powiedziałam za nas obie, czyli mnie i smoka. Wadera się uśmiechnęła.
- Proszę bardzo- odparła.
- Przeproś ją ode mnie, nie chciałam jej sprawiać dyskomfortu w czasie lotu, myślałam ,że tak lubi jak ty.- powiedziała do mnie towarzyszka.
- Veyra cię przeprasza za lot, myślała ,że lubisz tak latać. Ze mną tak zawsze lata, bo ja to lubię. -powiedziałam i przeprosiłam za smoczycę waderę.
<Touka?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz