niedziela, 21 lutego 2016

Od Nusari'ego cd Ivy

Czułem się dziwnie. Głupio? Czy byłem zmieszany? Chciałem zapaść się pod ziemię po tym, co powiedziała Ivy? Nie, najzwyczajniej w świecie czułem się głupio.
- No chodź szybciej, bo zaraz będziesz pierwszą istotą, widzącą moją przemianę w żywą rzeźbę! - zaśmiała się. Wlokłem się za nią, myśląc nad tym, co powiedziała. Ja jestem uroczy?
Zatrzymaliśmy się przed wodospadem po pięciu minutach. Szum wody, pojedyncze uderzenia kropel o kamień dodawały temu miejscu piękna i tajemniczości. Wadera wskoczyła z impetem do wody, rozbryzgując ją na wszystkie strony, lecz ja przez moment stałem nad brzegiem i szukałem odpowiedniego miejsca do skoku.
- Na co czekasz? - wilczyca wynurzyła się spod powierzchni metr od lądu. 
- Patrzę - nie obchodziło mnie, czy zabrzmiałem teraz jak idiota. Skierowałem łapy w stronę jednego z wielkich kamieni, stanowiących malutkie, trwałe wysepki, obrośnięte roślinami. Kiedy już stałem na szczycie głazu, Ivy podpłynęła bliżej. Piach, który zszedł z jej sierści, pływał wokół niej jak cień. 
- Polecisz, czy mam ciebie złapać? - zawołała.
- Nic z podanych - stworzyłem przed sobą wysoką kulę wody. Spłaszczyłem ją, po czym wskoczyłem na nią pewnie. Ivy przesunęła się na bok, obserwując mój pokaz. Ruszyłem z wodną deską na środek zbiornika, a potem sprawiłem, że zniknęła. Spadłem do wody.
- Brawo! - usłyszałem z góry. Nawet pod powierzchnią mogłem coś usłyszeć. - Wyłaź już!
Miałem w planach coś jeszcze. Mijałem wodne rośliny oraz kamienie przy dnie, dopóki nie znalazłem się pod Ivy. Odbiłem się od ziemi, a później wyrzuciłem nas do góry. Usłyszałem, jak wilczyca pisnęła radośnie.
- Chcesz się bić, poważniaku? - posłała mi łobuzerskie spojrzenie, stojąc w wodzie do brzucha. Usiadłem na dnie, więc tylko głowa znajdowała się nad powierzchnią.
- Spróbuję sobie wyobrazić, jak mnie pokonujesz - wyszczerzyłem kły w jej stronę.

<Ivy? <: >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz