Przez ten uśmiech ze strony wilka, aż się zaśmiałam. On na serio był uroczy!
- To wyzwanie?- zapytałam złośliwie się uśmiechając
- Może nazwałbym to inaczej- stwierdził odwzajemniając mój uśmiech. Czyli wyzwanie. Bez zapowiedzi skoczyłam wprost na wilka, szeroko się szczerząc, lecz jak się spodziewałam- uniknął "ataku" wyskakując z jeziora. Rzuciłam się za nim, rozchlapując na boki wodę krótkimi podskokami i śmiałam się w głos, uradowana. Gdy w końcu byłam poza wodą, biały wilk już stał przodem do mnie szeroko się szczerząc. Oboje wstaliśmy na tylne łapy i zaczęły się przepychanki, niezbyt mocne ugryzienia i kupa śmiechu
-Poddaj się!- krzyknęłam napierając barkiem na klatkę piersiową Nusari'ego. Mimo wszystko, był ode mnie większy i na ugryzienie go w okolice szyi nie miałam szans, chyba, że akurat się garbił
-Ja mam się poddawać?- zaśmiał się wilk, odpychając mnie łapami. Umiejętności to On miał, ale za każdym atakiem ja odwdzięczałam się tym samym, próbując odwzajemnić siłę jaką w to wkładał.
Nagle oboje przestaliśmy się ruszać, ignorując fakt, że jesteśmy do siebie "przytuleni" w jakimś sensie Coś mi nie pasowało
- Słyszałaś to, prawda..?- zapytał wilk. Skinęłam delikatnie głową, nasłuchując nietypowego dźwięku. Instynktownie spojrzałam w prawo
- Niedźwiedź!!!- wrzasnęłam odskakując od Pana Uroczego. Wielkie, brązowe bydle wydało z siebie potężny ryk, a my wpatrywaliśmy się w siebie zszokowani. To znaczy, wpatrywalibyśmy się w siebie, gdyby nie fakt iż bestia zaczęła na nas biec.
- O kurde, kurde, kurde!- krzyczałam podkulając ogon między łapy. Biegłam tyłem, z przerażeniem obserwując niedźwiedzia. Nagle mnie olśniło! A raczej to Nusari mnie olśnił
- Użyj demonów!- krzyknął równie wystraszony co ja. Zacisnęłam zęby i raz, po raz tupałam łapami zatrzymując się w miejscu. Na bestię rzuciły się trzy cienie, bezmyślnie gryząc go po wszystkich fragmentach ciała
- One nie dadzą z nim rady...- jęknęłam przypatrując się "akcji", po czym spojrzałam na wilka stojącego obok mnie- Mogę kierować tylko trzema na raz... A mocy innych użyć nie mogę...- posłałam wilkowi nerwowe spojrzenie. W sumie, to wyglądało na to, że Nusari chyba się uspokajał... A ja wręcz przeciwnie
<Nusari?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz