Popatrzyłem na nią nieco zaskoczony, ale w gruncie rzeczy wiedziałem, że wadery i ich ciekawość..jest ogromna, dlatego wpuściłem do płuc dużo powietrza i spojrzałem na Stellę.
-Jak wiesz jestem podróżnikiem, więc ciągle zmieniam miejsce pobytu. Owszem zdarzyło się i to nie raz, że miałem partnerkę, lecz prawdziwą miłością darze tylko podróże, dlatego wybrałem drogę samotnego wilka. -odparłem. -A ty masz kogoś? Z twojego zachowania wnioskuję, że nie. -uśmiechnąłem się szyderczo.
-Phi, właśnie, że mam. Tyle, że e..Jest w innej watasze..Tak, codziennie wieczorem do siebie wyjemy w utęsknieniu i rozpaczy. -powiedziała.
-W takim razie już wiem co tak buczy wieczorami. Zdawało mi się, że to jakiś rozwścieczony łoś, ale teraz już wiem, że to tylko ty. -zaśmiałem się,
-Spadaj..
-Oj nie obrażaj się, żartuje tylko.
Nastała chwila ciszy, dlatego dla złagodzenia sytuacji rozpocząłem nowy temat.
-A ty lubisz podróże, podróżować? Byłaś gdzieś daleko kiedyś? -powiedziałem przynosząc kawowe ciastka.
<Stella? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz